Co się będzie działo albo o Festiwalu "Emmy"


Pokrótce o tym, czego w kolejnych dniach możecie spodziewać się na blogu. Taka krótka, jak na mnie, zapowiedź. A co.

Od jutra aż do samych niemal Świąt na Pierogach Pruskich pojawiać się będą wpisy dość monotematyczne -- czy może inaczej: kręcące się bliżej lub dalej wokół jednej książki, a mianowicie wokół "Emmy" Jane Austen. Dlaczego? Dlatego że w tym roku mija 200 lat od jej ukazania się, a poza tym to cudowna okazja, żeby z książką się zapoznać i spróbować napisać w temacie coś. I coś. I może jeszcze coś. Wszystko dzięki Tarninie, która wpadła na pomysł, żeby zorganizować "Festiwal Emmy" ciągnący się od 16 grudnia, czyli urodzin Jane Austen (240.!) do 23 grudnia. Udział w nim bierze bardzo zacna grupa -- wszystkie szczegóły znajdziecie tutaj. Zapowiada się pysznie.



 A takie jest logo akcji, wykonane przez Tarninę.


Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zakrzyknęła, że to doskonała okazja, żeby codziennie napisać notkę (no... to znaczy na dany temat notkę, rzecz jasna). Spodziewajcie się zatem intensywnego odkurzania tagu Austentacje.

Wychodzić będziemy od "Emmy", ale to wcale nie oznacza, że wszystkie wpisy będą wyłącznie o "Emmie". Sama książkę przeczytałam zupełnie na świeżo, dopiero niedawno (zachowując jakoś niewiedzę o tym, co dzieje się w fabule, więc bawiłam się bardzo dobrze, zastanawiając się, jak potoczą się losy bohaterów), więc całość pachnie dla mnie ogromną przygodą. Przy okazji nastawiam się na zgromadzenie wielu ciekawych informacji, płomienne dyskusje oraz dobrą zabawę.

A co pojawi się tutaj? Będzie oczywiście "Piknik z Klasyką", gdzie postaramy się z Tarniną przedyskutować różne kwestie związane z samą powieścią, ale nie koncentrując się wcale na głównej bohaterce. Będzie trochę o tym, co udało mi się w związku z "Emmą" obejrzeć, co przeczytać, bo przypadkiem wypożyczyłam z biblioteki myśląc, że to coś innego, będzie kolejne wydanie wpisu "co by było, gdyby" -- utrzymanego w klimacie przewodnim -- będzie też wątek czeski. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.

I tak na razie Was zostawiam w przedfestiwalowym nastroju. Pora przywdziać suknie, powiązać fulary, odkurzyć cylindry i ruszyć na herbatę w dobrym towarzystwie. Albo na truskawki. Chociaż w sumie o tej porze roku będzie trudno. Na szczęście zawsze zostają literackie truskawki!

Weź dokładkę!

8 komentarze

  1. Uwielbiam zwiastuny! I uwielbiam literackie truskawki :) Zaostrzyłaś mój apetyt i bardzo się cieszę, że tym samym zmobilizowałaś jeszcze bardziej regularnego śledzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam 'Emmę'! Nie mogę się doczekać, co też tu dla nasz przyszykujesz z okazji jubileuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam z niecierpliwością :) Emmę i pozostałe książki Jane Austen mogłabym czytać w nieskończoność :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Austen, "Emmę" akurat mniej, ale chętnie poczytam :)

    Karmena

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam "Emmę" książkę, za to do samej bohaterki mam stosunek dość, hm, ambiwalentny, więc chętnie poczytam wszelkie notki na temat :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na te nieszablonowe relacje, chcę dowiedzieć się czegoś więcej, bo mimo, że autorka znana, to "Emma" już nie tak bardzo. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzisiaj się zaczęło i będzie trwało przez tydzień, także na innych blogach, więc czytania nie zabraknie! :)

    OdpowiedzUsuń