Zwierzęta a czytelnictwo albo wpis zamawiany


Jakiś czas temu Moreni rzuciła pomysł, żeby napisać o tym, jak ilość i rodzaj posiadanych zwierząt wpływa na czytelnictwo. Ponieważ pomysł był pierwszorzędny, podchwyciłam i dzisiaj macie tego efekty.

Słowem wstępu: na wszelki wypadek zaznaczam, że wpis trzeba traktować z ogromnym przymrużeniem oka. Jako współmieszkająca z kotem, a niegdyś również z psem, w przypadku tych dwóch zwierząt miałam doświadczenie osobiste, w pozostałych sondowałam współmieszkaczy z innymi zwierzętami domowymi i, jak zwykle bywa, wyolbrzymiałam ich odczucia. Pies i kot są kategorią osobną, ale już chomik, świnka morska, królik i inne przemiłe, ale małe ssaki, wylądowały wspólnie w kategorii "gryzoń", podobnie jak zwierzęta trzymane w terrariach są tu obecne jako "zwierzę terraryjne". Mam nadzieję, że żaden ich fan się nie poczuje urażony -- to raczej próba ogarnięcia materiału niż dyskryminowanie kogokolwiek. Całość tym razem jako tabelka, żeby wprowadzić element ilościowy (bo chciałam wypróbować nową formę i spełnić życzenie kombinatoryki: możecie więc sprawdzić też, co na przykład w przypadku, jeśli macie 5 rybek, chomika i 2 psy).

Obrazek powinien się powiększyć po kliknięciu (mam nadzieję -- wybaczcie podkreślenia, nie wyłączyłam autokorekty na czas). Dobrej zabawy!



Weź dokładkę!

11 komentarze

  1. Zabawny post! Ja osobiście mam dwa urocze psiaki <3 Buziaki :*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, obecnie nie mam ani jednego zwierzątka, co jest przykre, bo uwielbiam psy.
    Przeczytałam jednak (oczywiście ze wskazanym przymrużeniem oka) wszystkie opisy posiadaczy czworonogów w tabelce, zarówno skrzydlatych, pływających i tych wijących się po terrarium i co?
    Wyszedł mi jeden wniosek:jakimś cudem mam jednak 2-3 psy, jak nic, przynajmniej tak wnioskuję z tabelki, bo do tego opisu pasuję idealnie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jak widać, może działać też w strony zupełnie nieoczekiwane ;).

      Usuń
  3. Przyszłam tylko wyrazić zdanie, że punkt o gryzoniach zupełnie do mnie nie pasuje - jest całkiem odwrotnie.:D Czytnik bowiem to jedyna forma książki, którą jestem w stanie bezpiecznie czytać, miziając jednocześnie zwierzaka na kolanach - w przeciwieństwie do papieru plastik zupełnie im nie smakuje.;D (i pogryzły mi jak dotąd tylko jeden kabel - od laptopa. I jedną książkę). Poza tym ze świnką zupełnie jak z kotem - jak już weźmiesz książkę i świnkę, to nie ma opcji wyskoczenia po herbatę.;)

    Za to o kotach to świnto prawda.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że głównymi konsultantami przy tej rubryczce byli posiadacze chomików (pomimo przeświadczenia, że wszyscy wokół doświniają domy, zasadniczo mam wokół siebie ludzi mieszkających z chomikami). Może to też zależy od smaku, jaki mają świnki? ;) Tylko się cieszyć, że plastik im nie smakuje! :)

      Usuń
    2. Tak szczerze, to świnki są inne od innych gryzoni pod względem niszczycielskości - ani to to wyżej niż na kanapę nie wejdzie, ani szczególnie głodne niejadalnych rzeczy nie jest (w przeciwieństwie do szczurów, szynszyli i królików, które nie są gryzoniami). Ale wszystkie moje chomiki (kiedyś miałam) wolały wchodzić pod regały, niż na nie.;)

      Usuń
    3. Tak, przy okazji właśnie nasłuchałam się historii, gdzie też taki chomik nie wejdzie (co się zwykle źle dla niego kończy) -- regały też się zdarzały, ale relatywnie rzadko, królowały historie w rodzaju "zostawiłem tę książkę na moment, a potem już jej nie było" (oczywiście przesadzam, ale wiadomo, o co chodzi ;)).

      Usuń
  4. Świetny post :) Poprawia humor na cały dzień <3
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety choruję, mimo posiadania pięknego futrzastego kota. Ale ponoć persy mają mniejszą skuteczność w uzdrawianiu mruczeniem, bo musza dużo energii wkładać w swój urok osobisty ;) ale nie narzekam! Dzięki temu zakopuję się w pościeli z kicią i mogę nosa nie wychylać przez cały dzień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nic dziwnego -- przy takiej ilości superfutra to nie ma tyle czasu na wymrukiwanie niepożądanych objawów ;).

      Usuń