Więcej czytania! Albo karnawał blogowy #14



Witajcie na karnawale blogowym. Nieco wcześniej niż zwykle? Wiem, wiem, powinien być tak właściwie dopiero jutro, ale że 29 lutego zdarza się tak rzadko, postanowiłam go wykorzystać na wpis tematyczny, stąd chociaż do końca miesiąca jeszcze ten weekend z malutkim kawałkiem – ociupinę poprzestawiałam wpisy. A karnawał w tym miesiącu bogaty!

Agata Adelajda z bloga Setna Strona podpowiada, jak czytać stare książki.

Jeśli nadal wahacie się, czy kolorować, czy nie kolorować, co kolorować i czym kolorować, ten wpis Agnieszki Tatery rozwieje większość Waszych wątpliwości.

A jeśli jednak nie kolorować, to może pooglądać najlepszych polskich ilustratorów i ilustratorki książek? Tutaj znajdziecie małe zestawienie.
 
 
 
 A dla przerywnika: księżniczki Disneya z puzzli, które
układałam, pogrążona w czytelniczym kryzysie.
 
 

A gdyby tak... Cała książka nawet nie z ilustracji, a z czegoś niezwykłego? Książki lustrzane, jadalne i w ogóle bardzo interaktywne znajdziecie na blogu One Little Smile.

Jeszcze Wam mało takich niezwykłości? Może upieklibyście książkę? O tym oraz o innych cudownościach opowiada w swoim trójkowym zestawieniu Ekruda.

Po takim szaleństwie może jednak poczytać tradycyjne książki, za to o sztuce? Można sobie pofolgować, zaglądając, co też takiego podpowiada do poczytania Maną.

Mówiłam, że będzie obficie? To tak żeby utrzymać tę obfitość z bloga Myśli i słowa wiatrem niesione podrzucam Wam dwa posty, jeśli na nie nie natrafiliście – jeden do (p)o(d)glądania, czyli jak wyglądają konta polskich pisarzy na Instagramie, a drugi już tekstowy: jakie książki blogerzy uważają za najciekawsze opowieści o miłości.
 
 
 
 
 

Przy temacie miłości i książek – może macie ochotę na zgadywankę, kto się komu takw literaturze oświadczał? Znajdziecie ją na blogu Ultramaryny.

Jakiś czas temu powzięłam postanowienie, by się dowiedzieć więcej o Zeldzie Fitzgerald. I proszę, na blogu Kacza Zupa wpis niemal jak zmówiony. Sprawdźcie sami, może będzie cały cykl! Trzymam kciuki bardzo.

Znacie pojęcie „literatury łańcuszkowej”? Nawet jak nie znacie, to samo zjawisko pewnie nie raz i nie dwa się Wam przytrafiło. A więcej w Kąciku z książkami.
 
 
 
 
 

Mamy sezon Oscarowy, a tak się zdarza, że część filmów powstaje zwykle na podstawie książek. Karolina z bloga Dobry Film / Zły Film omawia w szczegółach i z minimalnymi spojlerami taki właśnie przypadek „Brooklynu”.

I jeszcze coś więcej do pooglądania i zastanowienia się. Na blogu Niekoniecznie Papierowe – podróż przez światowe okładki popularnej i u nas powieści Richarda Flanagana. U Tarniny z kolei co nieco o marmoryzacji papieru i o tym, co to może mieć wspólnego z książkami.

A na koniec, jeśli jeszcze nie wzięliście udziału, zachęcam – u Ćmy Książkowej cudny konkurs z okazji chińskiego nowego roku jeszcze trwa i macie okazję wziąć udział!

Miłej lektury!

Weź dokładkę!

28 komentarze

  1. Bardzo podoba mi się wpis o okładkach na blogu Niekoniecznie papierowe. Często przyglądam się okładkom innych wydań książek, które czytam i niestety zwykle najlepsze są zagraniczne. Wracam pod wpis, bo nie zdążyłam skomentować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, z okładkami u nas bywa różnie, ale zdarzają się i znakomite, na szczęście :). Tak się ostatnio złapałam, że narzekam na okładki, a przecież jest cała masa fajnych -- muszę sobie jakiś zbiór takich zrobić i o tym napisać! :D

      Usuń
    2. Niestety tylko "zdarzają się"... nie dalej jak wczoraj stałam w księgarni z Grocholą w ręku i wzdychałam, że można tak ładnie!

      Usuń
    3. No właśnie, ale trochę optymizmu wysłać w świat -- że jednak są gdzieś takie okładki -- bezcenne :).

      Usuń
    4. Jasne, jest masa fajnych i ja ciągle pamiętam, że po jednej z naszych rozmów miałam zrobić Trójkę Ekrudy o ulubionych twórcach okładek :)

      Usuń
    5. Koniecznie! Ja wyczekuję tej trójki :D.

      Usuń
  2. Co mi przypomina, że miałam obejrzeć Testament of youth

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ja dopiero teraz się dowiedziałam, że istnieje. Brzmi intrygująco, z opisu znalezionego w sieci, wnioskując.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Chcesz. Co prawda przy układaniu sukienki Aurory mruczałam bardzo niepochlebne dla niej słowa pod nosem, ale satysfakcja z ułożenia duża, no i można przy okazji obejrzeć to i owo ;). A teraz zakupiłam jeszcze takie disneyowe inne, nieco bardziej psychodeliczne, gdzie wszyscy leżą na trawie w środku kosmosu (czy jakby to plastycznie opisać).

      Usuń
  4. Ciekawe odwiedziny się szykują dzięki Twoim poleceniom :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za podlinkowanie moich wpisów. Dumna jestem z naszych chłopaków, że takie ładne zestawienie wspólnie zbudowali. :)

    A okładkowa wycieczka na Niekoniecznie Papierowe to świetny pomysł! Przeoczyłam ten wpis, dzięki za podlinkowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł był bardzo zacny, a i propozycje niekonwencjonalne (jak wiadomo, jestem fanką "Nad Niemnem" ;)). A po wpisie instagramowym aż mi nieco żal było, że nie mam tam konta ;). Na szczęście przypomniałam sobie o mojej fobii w zakładaniu nowych kont ;).

      Usuń
    2. Pyyyyyzaaaa. A na Instagramie tyle cudnych kont książkowych! Tyle oglądania! Kiedyś robiłam też wpis z wybranymi kontami o książkach i planuję edycję drugą, bo naprawdę - niektórzy mają takie profile, że nic tylko oglądać i oglądać.

      Wyślij fobię na dłuższy spacer i zaglądaj na Insta. Tam tak fajnie. Sama nawet nie musisz nic wrzucać, tylko oglądać cudze profile. A jest co. :)

      Usuń
    3. Pamiętam, nawet go polecałam chyba ;). Będę rozmyślać, sama wiesz, że założenie FB zajęło mi rok, może z Instagramem pójdzie szybciej -- chociaż to w sumie chyba aplikacja na smartfon, którego nie mam. Ale poczytam, namyślę się, zobaczę :D.

      Usuń
    4. W sumie z poziomu Internetu też można zaglądać, ale raczej mając już konkretne linki do kont.
      A może tablet (tableta???) masz? Ładne zdjęcia wyglądają ładniej na nieco większym ekranie. :)
      Daj się namówić! No Pyzaaaaaaa, noooooo... ;)

      Usuń
    5. Wiesz, ale to jest trochę tak, że z moim charakterem się nie powstrzymam, żeby aktywnie w tym nie uczestniczyć -- a na razie nie sądzę, żebym miała pomysł ;). Ale narobiłaś mi smaku!

      Usuń
  6. Przepiękne puzzle! Choć brakuje mi, tak jak na facebooku, zdjęcia gdzie są wszystkie razem. Zwłaszcza, że czuć w nich wyraźną inspirację Muchą. I bardzo dziękuję za podlinkowanie mojego wpisu. Czuję się zaszczycona! :D I w końcu mam trafne określenie na "książki łańcuszkowe". A teraz biegnę czytać resztę. I czekam na wpis tematyczny z okazji 29 lutego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, one w ogóle są w stylistyce Art Deco i to chyba najbardziej było kuszące -- pomyślałam, że nie będę dublować miejsca, gdzie wrzucałam zdjęcie, ale może niesłusznie? :)

      Usuń
  7. Z Pyzą w internecie nudzić się nie można. Cieszę się, że podobał Ci się wpis i dziękuję za podlinkowanie w tak doborowym towarzystwie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję bardzo za podlinkowanie konkursu :).
    Zdaje się, że w weekend będę głównie siedzieć i czytać blogi, tyle ciekawych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego konkursu nie mogłam nie podlinkować :)!

      Usuń
  9. Jak to miło znaleźć się w zestawieniu :) Dziękuję za podlinkowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do usług :). I trzymam kciuki za cykl!

      Usuń
    2. Już chyba wiem, o kim będzie tym razem :)

      Usuń