Co się działo w 2016 albo podsumowanie roku



Jakoś tak w połowie roku okazało się, że mogę pisać nieco mniej, więc i nie było aż tak wielkiej potrzeby podsumowywać każdego miesiąca z osobna. Podsumowania roku nie mogłam sobie jednak darować, bo, jak wiecie, po prostu lubię takie zestawienia.


Good Reads


Okazało się, że podsumowanie podsuwa też Good Reads i jest ono całkiem urocze. Kliknęłam w nie jeszcze zanim przeczytałam ostatnią, 52 książkę w wyzwaniu, ale sami możecie ocenić:




Nie powiem, żebym kiedykolwiek sprawdzała liczbę stron, ale skoro GR daje taką możliwość, to bardzo ciekawe przekonać się, w jaki stosik składają się przeczytane przez nas książki. Najwięcej czasu (i faktycznie!) spędziłam nad "Miasteczkiem Middlemarch", ale że była to lektura inspirująca, wcale nie narzekam. I planuję kolejne spotkania z prozami George Eliot, bo żadna nie załapała się na moją mocno wiktoriańską pod względem lektur wiosnę (głównie dlatego, że biblioteka upomniała się stanowczo o zwrot czekającego wówczas w kolejce "Młynu nad Flossą"). Kleist z kolei pojawił się na jednym Bufecie Teatralnym, który udało mi się w tym roku sprokurować. Co nie oznacza, że nie podejmę kolejnej próby otwarcia bufetu w nowym roku!



Przygotowując się na Piknik z Klasyką z powieścią F. Scotta Fitzgeralda przeczytałam w końcu "Wielkiego Gatsby'ego", który chyba jest lekturą w którymś z krajów anglojęzycznych, bo okazał się mieć na GR całe mnóstwo ocen. Z kolei skądinąd znakomita i przenikliwa "Legenda Młodej Polski" (do pobrania z Wolnych Lektur!) znakomitego i przenikliwego Stanisława Brzozowskiego nie jest zbyt popularna w tym serwisie. A bardzo warto przeczytać!

Rok Sienkiewiczowski i inne wyzwania


Ponieważ rok był Sienkiewiczowski, to sięgnęłam po Brzozowskiego też przez wzgląd na jego sądy o Sienkiewiczu właśnie (tutaj o nich pisałam). Poza tym pojawił się sam autor i jego "Bez dogmatu" i chociaż nie zdążyłam w tym roku opisać swoich wrażeń z re-lektury "W pustyni i w puszczy" (w ramach tej akcji), to nie zarzuciłam tej lektury, ale napiszę o niej, mam nadzieję, że już w styczniu. Miałam w planach jeszcze Sienkiewiczowskie listy z Ameryki, ale nie udało się. Co również nie znaczy, że opuszczają moją listę czytelniczą. Podobnie sprawa ma się z wyzwaniem dotyczącym próz Ursuli K. LeGuin, chociaż nie zdążyłam jeszcze nic przeczytać (to była bardzo zabiegana jesień!), to liczę, że od nowego roku zdążę wszystko nadrobić!

Rzeczy dziwne a niesamowite

Zdarzyło się też kilka okołoblogowych rzeczy, o których nie sądziłam, że się staną. Poznałam kilkoro z Was w świecie pozainternetowym i okazało się, że książki potrafią łączyć. Pierogi Pruskie zostały zacytowane w artykule naukowym (serio, serio! sami zobaczcie). Gra, którą przygotowałam, została wydrukowana i dostarczyła chyba trochę radości pewnej grupie w Przyłęku, gdzie, notabene, nigdy nie byłam, a który serdecznie pozdrawiam. A "Biblioteka w Szkole" zaliczyła mój blog między blogi warte polecenia. Pierogi znalazły się również w zestawieniu przygotowanym przez Tramwaj nr 4 jako jedne z dziesięciu absolutnie subiektywnie godnych polecenia, moje serduszko miało więc masę powodów do radości.

Rok w książkach

No i przygotowałam na koniec kilka obrazków z treściami bardziej podsumowującymi, więc jeśli nie chce się Wam czytać, można obejrzeć!




Weź dokładkę!

20 komentarze

  1. Aż mnie zatkało. Cóż za piękne podsumowanie!
    I "Dostatek" na podium bardzo mnie cieszy, oj bardzo. Niech widzą, niech czytają. Najlepsze życzenia, Pyzo, na nowy rok(:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo mi przyjemnie ;-).
      Crummeya więcej w nowym roku myślę, że przeczytam (albo chociaż, no nie wiem, przyniosę z biblioteki? ;-)).
      Serdeczności!

      Usuń
  2. Kochana Pyzo! To ja dziękuję Tobie za tak wspaniały i inspirujący rok u Ciebie! :* <3 Pierogi Pruskie UWIELBIAM - to powinna być obowiązkowa część diety dla wszystkich czytających.
    Ściskam mocno na Nowy Rok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I życzę smacznego :-). Będę się starała dalej ;-).
      Pięknych książek w nowym roku!

      Usuń
  3. Kochana Pyzo, cieszę się, że 2016 rok przyniósł mi Ciebie i Twój blog - to z pewnością najoryginalniejsze książkowe miejsce w sieci jakie znam :) Wszystkiego dobrego w 2017 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super :-). Dziękuję! A na 2017 wszystkiego zaczytanego :-)!

      Usuń
  4. Jaka piękna grafika! *-* Myśliwski dwa razy na podium - a ja w końcu nadal nic z jego książek nie przeczytałam, bo mi się biblioteka za szybko upomniała o "Ostatnie rozdanie" i oddałam nietknięte. Tak się kończy hurra-optymistyczne wypożyczanie stosów ;).

    Ja też Ci, Pyzo, dziękuję za ten rok! Bo wypowiadam się rzadko, ale czytam Cię wiernie cały czas :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba, miałam mnóstwo radości przy jej przygotowywaniu :-). Wiem, wiem, mnie tak w tym roku biblioteka urządziła właśnie z George Eliot -- ale nic straconego! Myśliwskiego zwłaszcza dwie moje ulubione, czyli "Kamień na kamieniu" i "Widnokrąg" właśnie, gorąco polecam. Zawsze potem z chęcią o nich porozmawiam! A i "Ostatnie rozdanie" jest nie powiem, bardzo zacne :-).

      Dziękuję, to bardzo miłe! Mam nadzieję, że i w nowym roku znajdziesz tutaj dużo ciekawych tekstów, a może i miejsca do dyskusji :-). Zaczytanego nowego roku!

      Usuń
  5. Piękne graficzne podsumowanie! Niech 2017 będzie dla Ciebie inspirujący czytelniczo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Wzajemnie, niech będzie zaczytany w samych wspaniałościach :-).

      Usuń
  6. Wprawdzie niezbyt często zostawiam po sobie komentarz, ale z przyjemnością i regularnie do Ciebie zaglądam :) Oby 2017 był dla Ciebie jeszcze bardziej lepszy
    PS. Zainspirowałaś mnie do przeproszenia się z GoodReads :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, bardzo się cieszę i dziękuję! Składam zwrotne życzenia ;-). No i bardzo się cieszę, że zainspirowałam, GR są naprawdę ciekawym miejscem :-).

      Usuń
  7. Pyzo, gratuluję nie tylko sukcesów czytelniczych i blogowych, ale też bardzo miłej dla oka formy podsumowania :) Oby 2017 był jeszcze lepszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :-) No i nie pozostaje mi nic więcej, jak powiedzieć: i wzajemnie! Żeby to był blogowo i czytelniczo dobry, inspirujący rok :-).

      Usuń
  8. Poznanie Ciebie i Twojego bloga to jedna z najlepszych rzeczy, jakie mnie spotkały w tym roku. A na pewno uratowała mi drugą połowę roku (cóż to była za jesień...). Życzę Ci, żeby blog i pisanie dalej przynosiło Ci wiele radości. To naprawdę bardzo interesujące miejsce w sieci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, bardzo mi miło! :-) Jak wiesz, ja również bardzo sobie cenię Twój blog (i bardzo się cieszę, że jest od czasu do czasu okazja napić się razem herbaty :-D). Także niech to będzie dobry rok, trzeba się starać dalej :-)!

      Usuń
  9. Ho, ho! Ale ładna infografika! Wygląda świetnie, ale ja do takowych mam słabość. Te Goodreadsowe też są niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-). Ja też lubię takie, więc mam sporo radochy, jak mi się uda jakąś sporządzić :-). Tak, ta opcja na GR jest zdecydowanie jedną z fajniejszych!

      Usuń
  10. Myślę, że nagłówek „Rzeczy dziwne a niesamowite” jest zupełnie nie na miejscu. Co w tym dziwnego, a tym bardziej niesamowitego, że chwalą i polecają tak ciekawego, oryginalnego i wnikliwego bloga? :) Unikatowego, rzekłabym!

    Gratuluję Ci, Pyzo, ładnego czytelniczego wyniku, wszystkich akcji, wszystkich świetnych tekstów, i życzę niesłabnącego zapału! Oraz zazdrosna trochę jestem o te spotkania w świecie pozainternetowym, mam nadzieję, że mnie też uda się Ciebie wreszcie poznać osobiście :). Gdzie mam największą szansę Cię spotkać, w Warszawie?

    P.S. Ale tym „Bez dogmatu” w najgorszej trójce to złamałaś mi serce :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję, to szalenie miłe :-). Ale jednak i tak uważam, że to niesamowite (za każdym razem sobie myślę, że to, że są tu czytelnicy i że sobie tak dyskutujemy jest niesamowite) :-).

      Dziękuję! Największa szansa faktycznie występuje w Warszawie, chociaż czasami zdarza mi się zawędrować do miast innych. Z ogromną chęcią też spotkam się na żywo i obgadam mistrza Hrabala i inne przyjemności :-).

      Przepraszam, podążyłam za głosem mego serca, nie przepadającego za Leonem ;-).

      Usuń