W tej dziwnej krainie o nazwie Englia albo o „Jutro będzie koniec świata” J. Posłusznej i „Angolach” E. Winnickiej

W tej dziwnej krainie o nazwie Englia albo o „Jutro będzie koniec świata” J. Posłusznej i „Angolach” E. Winnickiej


Traf chciał, że miałam na półce czekające na przeczytanie dwie książki o podobnej tematyce. Przeczytałam je więc i pomyślałam, że może zamiast rozbijać na dwa wpisy, skomentuję je wspólnie. Pierwsza z nich to powieść, debiut Justyny Posłusznej, druga to uznany reportaż Ewy Winnickiej. Obie autorki łączy temat: życie polskiej emigracji na Wyspach Brytyjskich.
Kilka niepokojących oznak, że ma się za dużo książek albo refleksje z remontu

Kilka niepokojących oznak, że ma się za dużo książek albo refleksje z remontu


Jak zapewne wiecie, ponieważ niespecjalnie się z tym kryłam, remontowaliśmy z Domownikiem własnymi siłami przez prawie całe lato. Dzięki temu przeczytałam mniej, ale ile otworzyło się możliwości stwarzania sobie przytulnych miejsc do czytania w całym domu…! No, a przede wszystkim, jak to z remontami bywa: było wiele okazji do przenoszenia książek, układania książek, wynoszenia książek – generalnie zaś do snucia uwag na temat ilości książek, którą trzeba było przenieść, wynieść, ułożyć… No, łapiecie generalnie, o co chodzi.